Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Wchłaniam żelki Haribo Cherryoca, które kupiłam wczoraj w Lidlu. I powiem Wam, że prawdę piszą na opakowaniu, albowiem:
“Haribo macht Kinder froh und Erwachsene ebenso”
W sumie to zabawniej byłoby, gdyby koniec zdania nastąpił po słowie "Kinder"
Za godzinę Brat z żoną i siostry cioteczne z mężami porywają mnie na jakieś balety. Wietrzę spisek
Jest już piątek, wieczór wczesny
Piątek to jest dzień bezmięsny
Ale ja dyspensę daję
I kiełbachy Wam ukraję
Będzie smacznie, będzie miło
Chcę, by towarzystwo piło
Zatem chodźcie, moi mili
Nie zwlekajcie ani chwili.
<Ukłon>
No, powiem Wam, że przez kilka dni nie jeździłam autem i się okazało, że zamki są nieoblodzone, za to drzwi mi przymarzły. Nie dało się ich otworzyć. Dopiero gdy poprosiłam pewnego pana o pomoc, to pod wpływem siły jego mięśni drzwi od strony pasażera puściły, a potem od wewnątrz pan otworzył drzwi kierowcy.
Aż miałam ochotę powiedzieć: "Misiu, jaki ty jesteś silny!"
Kupiłam jedzenie, trochę kosmetyków, prezent dla Mamy i zaszalałam w księgarni "Matras"
I pomyśleć, że gdyby nie pan siłacz, nie mogłabym na te zakupy pojechać!
Chciałabym tylko powiedzieć, że zaczęłam ferie. A Liv i Persephone są szalone. Rym zamierzony.
Dedykacja dla Was, dziewczynki! I dziękuję jeszcze raz
Lecę na zakupy.
Jeszcze dwie lekcje, dwa zastępstwa, zakupy i... FERYJKI!
Miłego dnia
PS. Chociaż właściwie to zakupy już na feriach
Czy tylko ja nie widzę na moim blogu wpisu "Ciemność widzę"? Mogę wejść na niego jedynie z poczty, przez linki do Waszych komentarzy i przez zakładkę "Dyskusje". Widzę wpis "Z cyklu: Mądrości ludowe" i potem od razu ten pod kłódką.
Nie, żeby to był dla mnie jakiś problem. Z ciekawości pytam.
-
Persephone:
-
Nauczycielka na wakacjach:
Pokaż wszystkie (2) ›